Globalne ocieplenie w natarciu 2014-16

2014-16 – lata bez surowej zimy w klimacie umiarkowanym Europy

2014 rok jest punktem kulminacyjnym, od którego już na serio globalne ocieplenie dało znać o sobie i ostrzega nas, że będzie jeszcze cieplej. I tak się stało. 2015 rok był najcieplejszy w historii, pomogło mu w tym największe w historii El Nino. Zaraz po nim był 2014. A 2016 będzie zapewne jeszcze cieplejszy. Poczekajmy do końca grudnia. W każdym razie lata 2014-16 są punktem zwrotnym w historii globalnego ocieplenia, że ochłodzenie już więcej nie wróci. Być może 2017 będzie odrobinę chłodniejszy od 2016, ze względu na przyszłą La Ninę. W każdym razie trend ociepleniowy (uśredniony) będzie wyraźnie rósł poza okres 2014-16.

El Nino – 2-3-letni podgrzewacz globu ziemskiego

El Nino właśnie rozpoczynało swoją aktywną działalność pod koniec 2014 roku. Punkt kulminacyjny osiągnęło latem i jesienią 2015 roku, a zacznie wygasać na przełomie wiosny i lata w 2016 roku. Można odpowiedzieć sobie śmiało, że to ono jest odpowiedzialne za obecny trend wzmocnienia się globalnego ocieplenia. A więc wraz z ciepłym El Nino nadeszły również bardzo łagodne i prawie bezśnieżne zimy. El Nino działa jak dodatnie sprzężenie zwrotne i napędza temperaturę Ziemi. Można zadać sobie pytanie, jaka będzie odpowiedź klimatu, jaka będzie czułość klimatyczna, gdy pojawi się jeszcze w tym roku, ale chyba na pewno już w następnym, chłodna La Nina. Anomalia klimatyczna stanowiąca przeciwieństwo El Nino. Świat wówczas ponownie zwolni z ocieplaniem się globu ziemskiego, ale na pewno będzie cieplejszy od okresu, w którym była poprzednia La Nina. Trend ociepleniowy waha się tylko wtedy, gdy następują krótsze czy dłuższe okresowo skoki globalnych temperatur – ich podwyższenia lub obniżenia.

Rozkład temperatur Pacyfiku w fazie El Niño i La Niña.

PDO – wielodekadekadalny podgrzewacz Ziemi

Obok krótkookresowych El Nino i La Niny występują też oscylacje oceaniczne z długotrwałymi okresami termicznymi. Np. PDO (Dekadalna Oscylacja Pacyficzna). Polega ona na tym, że podczas fazy ciepłej wschodnie wybrzeża Pacyfiku są cieplejsze, a zachodnie cłodniejsze. A podczas fazy chłodnej zachodnie wybrzeża Pacyfiku są cieplejsze,a wschodnie chłodniejsze. W tej chwili gdzieś od 2007 roku statystycznie trwa faza chłodna PDO. A więc globalne ocieplenie nie jest jeszcze takie, jakie powinniśmy się spodziewać. Dlatego przy coraz szybciej rosnącej koncentracji dwutlenku węgla możemy w przyszłości spodziewać się bardziej „wybuchowych” ociepleń zarazem przy El Nino, jak i przy ciepłej fazie PDO.

Rysunek 2. Indeks Dekadalnej Oscylacji Pacyficznej, na kolor czerwony odpowiada wysokiej temperaturze wód powierzchniowych, kolor niebieski niskiej. Źródło JMA.

Porównanie zimnego okresu 2011-2013 do obecnego ciepłego 2014-2016 i ekstrapolacja w przyszły okres 2017-2019

A więc konkluzja jedna. Ochłodzenie jakie było jeszcze 20-30 lat temu, raczej niemożliwe żeby powróciło przy dynamicznie rosnącym stężeniu CO2 i przy stopniowo podnoszącej się globalnej temperaturze. Jedynym wyjątkiem od reguły byłby chyba tylko wybuch superwulkanu. Wojna jądrowa mogłaby jeszcze silniej ochłodzić nasz klimat na wiele lat. Jednak zakładając, że nie wydarzy się nic gwałtownego w pogodzie i w klimacie, to teraz przy chłodnej fazie PDO, być może jeszcze pojawi się nieco podobny okres zimowy tak jak 2012/2013 (ostatnia jak do tej pory sroga zima), ale z pewnością nie będzie on chłodniejszy. Wszystko też od tego zależy jak intensywna będzie La Nina w skali planetarnej oraz kiedy ona nadejdzie. Z pewnością może się zdarzyć, że następny okres 2017-2019 będzie o jakiś rząd wielkości chłodniejszy niż 2014-2016, ale na pewno nie będzie taki jak 2011-2013. Być może temperatura globalna i koncentracja CO2 wzrastając zniwelują tę różnicę do minimum, a może nawet będzie podobnie w latach 2017-2019 jak w latach 2014-2016. Z pewnością jednak chłód nie będzie taki odczuwalny jak w okresie 2011-2013. A sroga zima w klimacie oceanicznym umiarkowanym i nizinnym być może stanie się już odległą przeszłością. Kiedy nadejdzie następne El Nino znowu temperatura globalna eksploduje podkręcając jeszcze bardziej koncentrację CO2. Zwłaszcza jeśli będzie to El Nino o sile rażenia jak ostatnie.

Wszystko zależy od nas ludzi

Wszystko też zależy od świadomości ludzi, czy dalej będą inwestować bez opamiętania w paliwa kopalne, czy też naprawdę rozpoczną wycofywanie się z tych już nieopłacalnych inwestycji energetycznych. Bo jeśli tak, klimat może delikatnie zwolnić ze swym ocieplaniem się.

http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-zmiany-klimatu-sa-powodowane-zmianami-pradow-morskich-49

Autor: Jacek Baraniak

Jestem z zamiłowania i z wykształcenia ekologiem, ale tylko z pasji miłośnikiem klimatologii. Obie nauki w szczególny sposób są podobne do siebie, gdyż ludzkość wywiera szczególny wpływ na Ziemię w obrębie tych dwóch dziedzin nauki. Dokonuje destrukcji zarówno względem środowiska przyrodniczego, jak i klimatu naszej planety. W szczególności obu tym dyscyplinom naukowym poświęcony jest ten blog.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: