Wpływ wielu czynników na topnienie lodu na Grenlandii, w Arktyce i na Antarktydzie

Gdyby nie nasz brudny przemysł być może proces topnienia lodu przebiegałby wolniej. Lód i śnieg mają białe powierzchnie, dzięki czemu występuje najsilniejsze odbijanie promieni słonecznych z powrotem w kosmos (albedo). Jednakże emitujemy do atmosfery wraz z dwutlenkiem węgla duże ilości zanieczyszczeń przemysłowych. Wprawdzie pod koniec ubiegłego wieku w krajach rozwiniętych, przynajmniej Unii Europejskiej, wyeliminowaliśmy w dużej mierze emitowanie do atmosfery dwutlenku siarki, jednak kraje rozwijające się jak na przykład, Indie i Chiny, do dziś jeszcze je emitują. Choć i one powoli redukują emisje już nie tylko SO2 i innych polutantów, ale i również cieplarniane CO2.

Ilustracja pokazuje trendy koncentracji lodu morskiego w Arktyce i w Antarktyce dla marca i września w okresie 1979-2015. Sea Ice Index data. About the data

Credit: National Snow and Ice Data Center
High-resolution image

Jednak wracając do zagadnień z lodem na Grenlandii, w Arktyce i na Antarktydzie. Dlaczego np. lód w Arktyce topnieje szybciej niż na Antarktydzie? Jest kilka przyczyn. Pierwszą z nich jest to, że Antarktyda leży nad obszarem Ziemi gdzie w stratosferze powstała już w latach 70-tych ogromna dziura ozonowa ochładzająca Ziemię, a Arktyka ma wprawdzie także dziurę ozonową, ale kilka rzędów mniejszą. Jak wiadomo, to freony i halony niszczą warstwę ozonową. Drugą z kolei przyczyną jest to, że sumarycznie nagromadzona energia cieplna planety jest wyższa na półkuli północnej niż na południowej. I wreszcie trzecią przyczyną jest większa urbanizacja i uprzemysłowienie półkuli północnej, która kilka dekad temu emitowała wprost do atmosfery bardzo dużo zanieczyszczeń przemysłowych, wśród których było dużo sadzy, pyłu i innych ciemnych lotnych związków mineralnych. Te ciemne substancje przyczyniły się do zaprószeń wielu jasnych powierzchni rozległych lądolodów, lodowców oraz lodu pływającego. Właśnie to była jedna z przyczyn generalnych przyśpieszonego topnienia lodu, przede wszystkim w Arktyce. Białe powierzchnie w ponad 90 % odbijają promienie słoneczne, a mniej pochłaniają. Natomiast przyciemnione przez sadze i inne ciemne substancje już w mniejszym procencie (może w 70-80 %) odbijają fale słoneczne, a więcej już absorbują. I dlatego lody szybciej topnieją. Jest to tzw. efekt albedo.

Transgraniczne zanieczyszczenia okrążając planetę mogły również z półkuli północnej opaść na lądolód Antarktydy. Jednak stopień zanieczyszczenia Antarktydy nie jest taki duży, gdyż ten lodowaty kontynent jest dość daleko od najintensywniej uprzemysłowionych rejonów świata. Jedynie z Ameryki Południowej, Australii i Nowej Zelandii oraz Afryki Południowej jakieś mniejsze ilości polutantów mogłyby przywędrować na Antarktydę. W każdym razie Grenlandia i Arktyka są bardziej narażone na tego typu presję.

Jak już zostało wspomniane, świat w tej chwili ociepla się przede wszystkim dzięki rosnącym koncentracjom CO2, które zatrzymują duże ilości ciepła nie tylko w atmosferze, ale i również w oceanach. Ciepło w oceanach obniża się coraz głębiej. Zarówno energia, jak i CO2. I to ma decydujący wpływ, że lądolody, lodowce i lód pływający przede wszystkim topnieją od spodu. W ośrodku wodnym jest to niezakłócone ocieplanie się. Z kolei w ośrodku atmosferycznym ocieplanie się przebiega różnie. Wszystko zależy od układu niżów i wyżów oraz frontów atmosferycznych. Duży udział ma w tym częstotliwość natężenia i ilość dni nasłonecznienia. Bywa tak, że we wcześniejszym roku był mniejszy zasięg lodu morskiego, a w późniejszym był większy. Pewien pośredni wpływ na to mają też wielkie oceaniczne oscylacje jak ENSO (południowopacyficzna oscylacja El Nino (ciepło) i La Nina (chłód)) czy PDO (międzydekadalna oscylacja północnopacyficzna – faza ciepła; faza chłodna). Jest pewnie i wiele innych pomniejszych czynników wpływających na pogodowy stan Grenlandii, Arktyki i Antarktydy.

Jak lód topnieje? Przede wszystkim, wpierw wzrasta intensywnie temperatura nagrzanego powietrza. Następnie występuje topnienie lodu na lądzie czy oceanie. Potem odkrywają się powierzchnie odkryte od lodu absorbujące jak najwięcej promieniowania słonecznego itd. Cykl się powtarza dopóki występuje zwyżkowo intensyfikacja nasłonecznienia. Zwolnić jednak nie zamierza. Nawet jeśli zachmurzonych dni w roku będzie więcej niż nasłonecznionych, to i tak gazy cieplarniane są tym napędzającym czynnikiem do coraz szybszego i postępującego topnienia lodu w Arktyce, na Grenlandii i na Antarktydzie. Globalne ocieplenie nie zamierza ustępować, atakuje coraz mocniej.

http://nsidc.org/greenland-today/2015/07/summer-heat-hits-cold-ice-sheet/

http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/89/topnienie-grenlandii-i-antarktydy

Autor: Jacek Baraniak

Jestem z zamiłowania i z wykształcenia ekologiem, ale tylko z pasji miłośnikiem klimatologii. Obie nauki w szczególny sposób są podobne do siebie, gdyż ludzkość wywiera szczególny wpływ na Ziemię w obrębie tych dwóch dziedzin nauki. Dokonuje destrukcji zarówno względem środowiska przyrodniczego, jak i klimatu naszej planety. W szczególności obu tym dyscyplinom naukowym poświęcony jest ten blog.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: