Czy będzie mega-topnienie lodu w Arktyce?

Lód arktyczny to newralgiczny punkt oporu przeciw ekspansji globalnego ocieplenia. Im bardziej opiera się on gwałtownemu topnieniu, tym lepiej dla nas wszystkich i dla innych organizmów. Pomimo, że koncentracja dwutlenku węgla od 1945 r. rośnie nieubłaganie w górę, a globalna temperatura od 3 lat także przejawia swój trend wzrostowy, to zasięg lodu arktycznego jest bardziej chimeryczny. Na całe nasze szczęście na powietrzu atmosferycznym lód się w miarę dobrze trzyma i nie topnieje tak szybko jak to się dzieje w jego objętości i grubości, zwłaszcza w części zanurzonej w ciepłych wodach Oceanu Arktycznego. Natomiast na powierzchni lód arktyczny, raz w jednym roku jest większy, a raz w drugim roku jest mniejszy.

Jest zaznaczona wyraźna huśtawka klimatyczna. Jednak gdy się popatrzy na wykres w skali dekad, to widać dokładnie trend spadkowy. Lód ten, raz potrafi przez 2-3 lata pod rząd spadać, a raz wzrastać. Jak to możliwe, że takie fluktuacje zachodzą gdy świat wyraźnie ociepla się coraz mocniej? A przecież to właśnie Arktyka jest najcieplejszym rejonem na Ziemi. To jest rzeczywiście nie lada kłopotliwa niespodzianka dla klimatologów. Tym bardziej, że ostatnie szacunki danych są różnie podawane przez instytucje badawcze. W każdym razie, według badań NSDIC, NASA i NOAA (tu, poniżej spis od 1979 do 2015 r.) zasięg lodu arktycznego w 2015 r. był czwarty pod względem rekordowym, odkąd mierzy się go satelitarnie.

Najmniejszy zasięg lodu we wrześniu, od 1979 do 2015 pokazuje spadek o 13.4% na dekadę w stosunku do średniej 1981-2010 (wg NSIDC).                      Credit: National Snow and Ice Data Center
High-resolution image

Oto roczne pomiary najmniejszego zasięgu lodu w miesiącu wrześniu, według NOAA:

1979 – 7,22 mln km2 // 1980 – 7.86 mln km2 // 1981 – 7,25 mln km2 // 1982 – 7,45 mln km2 //  1983 – 7,54 mln km2 // 1984 – 7,11 mln km2 //  1985 – 6,93 mln km2 // 1986 – 7,55 mln km2 // 1987 – 7,51 mln km2 // 1988 – 7,53 mln km2 //  1989 – 7,08 mln km2 // 1990 – 6,27 mln km2 // 1991 – 6,59 mln km2 // 1992 – 7,59 mln km2 //     1993 – 6,54 mln km2 // 1994 – 7,24 mln km2 // 1995 – 6,18 mln km2 // 1996 – 7,91 mln km2 // 1997 – 6,78 mln km2 // 1998 – 6,62 mln km2 // 1999 – 6,29 mln km2 // 2000 – 6,36 mln km2 // 2001 – 6,78 mln km2 // 2002 – 5,98 mln km2 // 2003 – 6,18 mln km2 // 2004 – 6,08 mln km2 // 2005 – 5,59 mln km2 // 2006 – 5,95 mln km2 // 2007 – 4,32 mln km2 // 2008 – 4,73 mln km2 // 2009 – 5,39 mln km2 // 2010 – 4,93 mln km2 // 2011 – 4,63 mln km2 // 2012 – 3,63 mln km2 //  2013 – 5,35 mln km2 // 2014 – 5,29 mln km2 //  2015 – 4,68 mln km2;

Pośród wymienionych lat największa powierzchnia lodu oceanicznego w Arktyce wypadła w 1980 r. Miała wówczas 7.86 mln km2. W 1979 r. i przez całe lata 80 najmniejszy zasięg lodu był w 1985 r. Było wówczas po raz pierwszy poniżej 7 mln km2. A dokładniej 6,93 mln km2. Tu była zaznaczona wyraźnie fluktuacja z roku na rok lub naprzemienny przyrost lub spadek zasięgu lodu. Np. przez trzy lata był wzrost od 1981 do 1983, a potem dwuletni spadek do 1985 r. Później aż do 1989 r. była naprzemienna fluktuacja: wzrost – spadek.

Pierwszym rokiem poniżej 6,3 mln km2 był 1990 r. Najmniejsza powierzchnia lodu wyniosła wówczas 6,27 mln km2. Jeszcze w 1992 (tu miał wpływ zapewne wybuch wulkanu Pinatubo w 1991 r.), 1994, 1996 i 1997 r. znowu pojawiła się liczba powyżej 6,5 mln km2, jeśli chodzi o najmniejszy zasięg lodu w Arktyce, ale w pozostałych latach dekady 90 utrzymywała się na poziomie powyżej 6 mln km2. Od 1990 r. do 1992 r. nastąpił przyrost lodu w Arktyce, by w 1993 r. ponownie zmniejszyć swój zasięg aż o 1 mln km2. Następnie w 1994 r. znowu nastąpił przyrost lodu, by w 1995 r. znowu zmniejszyć swój zasięg.

W 1996 r. jeszcze raz nastąpił ostatni wielki przyrost do 7,91 mln km2. Była to psychologiczna granica, że coś się złego zaraz zacznie dziać z naszym klimatem, ale jeszcze mało kto, a zwłaszcza w Polsce, o tym wiedział.

Od 1996 r. do 1999 r. był wyraźnie widoczny trend topnienia lodu w Arktyce. Aż przez 4 lata. Mogło mieć to też związek z wystąpieniem w 1998 r. bardzo silnego El Niño. To wystarczyło też, by już nigdy więcej zasięg lodu arktycznego nie przekroczył liczby 7 mln km2.

Od 1999 do 2001 r. ponownie lód zaczął przyrastać z 6,29 mln km2 poprzez 6,36 mln km2 do 6,78 mln km2.

W 2002 r. znowu zasięg lodu zmniejszył się do 5,98 mln km2 by znowu przyrosnąć do podobnych wielkości w latach 2003 i 2004: 6,18 mln km2 i 6,08 mln km2.

W 2005 r. po raz pierwszy zasięg lodu arktycznego nie przekroczył 6 mln km2. Wyniósł 5,59 mln km2. W 2006 r. zasięg lodu arktycznego nie przekroczył, nieomal cudem, 6 mln km2. Było to 5,95 mln km2. I już nigdy więcej tej bariery nie przekroczył więcej.

W następnym roku 2007 wystąpiło historyczne super-rekordowe topnienie lodu w Arktyce. Jego zasięg zmniejszył się aż o ponad 1,6 mln km2. Wyniósł 4,32 mln km2. To było największe w historii pomiarów tak szybkie i gwałtowne skurczenie się zasięgu lodu w Arktyce. To bardzo dużo.

I znowu od 2007 do 2009 r. nastąpił przyrost lodu. W 2008 r. wyniósł 4.033 mln km2, a w 2009 r. 4.587 mln km2.

Rok później w 2010 r. było dość silne El Niño, choć nie tak silne jak w 1998 r., ale wpłynęło na roztopienie lodu w Arktyce do 4,73 mln km2. Trend jego topnienia rozpoczął się wówczas na dobre. Był to najsilniejszy jak dotychczas czas już nie tylko topnienia, ale zwiastun mega-topnienia lodu arktycznego.

W 2011 r. pojawił się trzeci historyczny rekord najmniejszego zasięgu. Wyniósł on 4,63 mln km2. A w 2012 r. wystąpił pierwszy, jak do tej pory, rekord topnienia lodu w Arktyce. I to od 4 lat jeszcze nie pobity. Wyniósł on po raz pierwszy w życiu poniżej 4 mln km2. Miał dokładnie 3,63 mln km2. Czyli stopniał w ciągu roku o dokładnie milion kilometrów kwadratowych.

W 2013 r. powierzchnia lodu arktycznego znowu przyrosła rekordowo mocno. Bo aż o ponad 1,7 mln km2. Dokładniej do 5,35 mln km2. Prawdopodobnie miał na to wpływ dość mroźnej zimy 2012/2013 w umiarkowanej Europie.

W 2014 r. niewiele zmniejszył się zasięg tegoż lodu. Do 5,29 mln km2. A w 2015 r. spadł o ponad 0,5 mln km2, osiągając czwarty rekord najmniejszego zasięgu – 4,68 mln km2. Czy w osiągnięciu tak niskiego wyniku pomogło najsilniejsze w historii pomiarów El Niño?

Według pomiarów NOAA, trend spadkowy zasięgu lodu w Arktyce jest zaznaczony od 2013 do 2015 r. Czy 2016 we wrześniu pobije 2012 r.? Zobaczymy.

Aby dokładnie wiedzieć co się dzieje w Arktyce, najlepiej jest śledzić regularnie portal Huberta Bułgajewskiego Arktyczny Lód http://arcticicesea.blogspot.com/.

Zdumiewającym i ostrzegawczym sygnałem dla świata powinno być to, że w maju 2016 roku było mniej lodu w Arktyce niż 4 lata temu.

https://www.ncdc.noaa.gov/snow-and-ice/extent/sea-ice/N/9

http://nsidc.org/arcticseaicenews/charctic-interactive-sea-ice-graph/

Autor: Jacek Baraniak

Jestem z zamiłowania i z wykształcenia ekologiem, ale tylko z pasji miłośnikiem klimatologii. Obie nauki w szczególny sposób są podobne do siebie, gdyż ludzkość wywiera szczególny wpływ na Ziemię w obrębie tych dwóch dziedzin nauki. Dokonuje destrukcji zarówno względem środowiska przyrodniczego, jak i klimatu naszej planety. W szczególności obu tym dyscyplinom naukowym poświęcony jest ten blog.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: